W Gazecie Wyborczej z dnia 3.3.2009 r. Katarzyna Kolenda-Zaleska pisze:
/…/ Rząd zamiast dzień po dniu przedstawiać kolejne konkrety, wdaje się w jałową dyskusję o wprowadzeniu euro. Gołym okiem widać, że PiS nie chodzi o euro, ale o rozpętanie narodowej awantury, gdzie wykorzystując lęki i tak już zestresowanego kryzysem społeczeństwa, będzie zyskiwał dodatkowe punkty w sondażach. /…/ Dyskusje o euro PiS i prezydent prowadzą w imię fałszywie pojętego patriotyzmu i przywiązania do złotego. Ale zawsze można powiedzieć: No, troszczymy się o nasz kraj w dobie kryzysu” /…/
…dziwi nas…
Czy pani Kolenda-Zaleska sugeruje, że to PiS przedstawił propozycje wejścia do strefy euro w 2012 roku we wrześniu zeszłego roku?
Czy premier dał się wciągnąć w dyskusje na temat euro, którą narzucił i dalej narzuca mu PiS?
Czy to nie przedstawiciele PiS – tak Jarosław Kaczyński jak i wielu innych - nie stwierdzało wielokrotnie, że dyskusja o euro to tylko zabieg propagandowy i nie jest lekarstwem na kryzys?
Czy pani Kolenda-Zaleska nie zna Paktu Antykryzysowego przedstawionego przez PiS?
Jeżeli nie zna, to może przeczytać go tutaj: http://www.pis.org.pl/download.php?g=mmedia&f=aneks_antykryzysowy.pdf
Prezes Jarosław Kaczyński mówił na konferencji prasowej w dniu 27 lutego 2009 r.:
„My jeszcze raz wzywamy rząd do tego, by /…/ podjął decyzje właściwe w tej sytuacji, a jeżeli chce dyskutować, to żeby dyskutował nie o propagandowych w gruncie rzeczy pomysłach, tylko dyskutował o tych pomysłach, które zastały już przedłożone, które rząd zna, a które dotyczą właśnie wsparcia gospodarki /…/Musi być odniesienie do tego, co już zaproponowaliśmy. Są różne opinie, ale zdecydowana większość ekonomistów twierdzi, że są to pomysły do podjęcia.”
Źródło: www.pis.org.pl