05.10.09 

Z.Ziobro: Zarzuty przedstawione Mariuszowi Kamińskiemu to odwet i zemsta za wykrycie przez CBA "wielkiej afery kryminalno-korupcyjnej", w której uwikłani są najbardziej prominentni politycy PO

Dowiedz się więcej >>

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
  

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

 

Jak wg. Ciebie rząd radzi sobie z walką z kryzysem gospodarczym
 
SZYBKA NAWIGACJA
W sprawie Bumaru Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 

W tygodniku „Polityka” z dnia 4.3.2009 r. Joanna Solska w artykule pt: „Na pomoc” napisała:

/…/ „Problem w tym, że proces niszczenia Bumaru rozpoczął się znacznie wcześniej niż kryzys. Bo wraz z nastaniem rządów PiS, LPR i Samoobrony. W tamtych czasach polscy producenci sprzętu dla wojska mieli jeszcze wielu odbiorców poza krajem./…/ Niestety, dla działaczy PiS nie kontrakty eksportowe zbrojeniówki były ważne ale odpowiedź na pytanie – kto je zawierał?

I dalej /../ Kryzys nie miał też prawa powalić grupy firm Huty Stalowa Wola./…/ Trudno się dziwić obecnej goryczy pracowników, którzy – jeszcze zanim zaczęły się rządy PiS – zgodzili się na bolesna restrukturyzację, w wyniku której z przedsiębiorstwa odejść musiała spora część załogi. Ale dzięki temu zgłosiło się wiele znanych światowych firm, zainteresowanych prywatyzacją Huty Stalowa Wola. Za rządów PiS, w szczycie światowej koniunktury, kolejka starających się, gotowych zainwestować w HSW była imponująca /…/ Wszystkich potencjalnych inwestorów przepędzono, ponieważ rząd PiS miał doktrynalny wstręt do prywatyzacji.”

…a prawda…

Błędem, który pociągnął za sobą daleko idące konsekwencje, było uzależnienie kontraktów handlowych BUMAR-u od indywidualnych kontaktów jednego z członków Zarządu. Słabością grupy BUMAR, ale także słabością szeroko pojętego bezpieczeństwa państwa, był (i chyba także jest) brak profesjonalnego zespołu handlowego. O tym, jak ważny jest to problem, świadczy przegranie chociażby, a było to jeszcze za Prezesa Baczyńskiego, „sławnego” kontraktu irackiego na samoloty produkowane w Polsce – Skaytracki. Kontraktu wieloletniego.

To za rządów Prawa i Sprawiedliwości była podjęta próba pobudzenia całej grupy BUMAR, by oprócz kontraktu malezyjskiego zdobywać inne rynki, choćby właśnie Irak, gdzie jako partner wojskowy realizowaliśmy misję stabilizacyjną, a praktycznie jako rząd PiS-u zastaliśmy stan, gdzie nikt nie umiał i może nie do końca chciał korzystać z możliwości gospodarczych, jakie ta misja otwierała.

Rząd PiS przestrzegał prawa, szczególnie jeśli chodzi o ustawę modernizacyjną armii. Nie było pomysłów, by tak drastycznie „obcinać” budżet spółkom zbrojeniowym. Liczono się ze zdaniem załóg i związków, czego przykładem było prowadzenie dialogu społecznego na temat tej dziedziny przemysłu w komisjach trójstronnych.

…a prawda…

Restrukturyzacja Huty Stalowa Wola trwa od kilku lat, zaczęła się jeszcze przed rządami PiS. Trudna sytuacja była wówczas spowodowana spadkiem zapotrzebowania na produkty tej branży na rynkach światowych. Restrukturyzacja miła poprawić kondycję firmy.

Nie jest natomiast prawdą, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości pojawił się jakiś poważny inwestor zainteresowany prywatyzacją Huty Stalowa Wola. Wspomniane w artykule „znane światowe firmy” były zainteresowane nie całą hutą ale jej bardziej atrakcyjnymi finansowo działami, które mogłyby przynieść dochody. Innym groziło raczej zamknięcie, by te niedochodowe nie obciążały budżetu całego zakładu. Dlatego nie doszło do poważnych rozmów, a nie z powodu „doktrynalnego wstrętu Prawa i Sprawiedliwości do prywatyzacji”.

Źródło: www.pis.org.pl

 
Polecamy