W „Gazecie Prawnej” z dnia 28.4.2009 r. prof. Andrzej Zoll w rozmowie z Katarzyną Żaczkiewicz mówi:
/…/Uważam, że nasza przynależność do Unii zapobiegła poważnym naruszeniom prawa, które były związane z rządami Prawa i Sprawiedliwości. Unia stworzyła granice, których nie można było przekroczyć. Widać było wielką ochotę rządzących na odejście od standardów demokratycznego państwa prawnego.
Katarzyna Żaczkiewicz: Jakie to były bariery, które przeciwdziałały łamaniu standardów unijnych? Czy ma pan na myśli zaostrzanie kar za najcięższe przestępstwa?
prof. Andrzej Zoll: UE wymaga przestrzegania takich standardów jak zakaz wprowadzania kary śmierci. Politycy mieli ochotę na jej wprowadzenie. Minister sprawiedliwości mówił otwarcie o zaostrzeniu kar. Na szczęście tego nie udało się zrobić. Także w innych kwestiach europejskich standardów ochrony praw człowieka należało przestrzegać. Była to dla obywateli swoistego rodzaju ochrona, która zapobiegła niekorzystnym dla Polski rozwiązaniom.
…dziwi nas…
Czy był projekt ustawy rządu PiS, który wprowadzałby karę śmierci? Skąd zatem prof. Zoll wie, że politycy mieli ochotę na jej wprowadzenie? Czy „mówienie otwarcie o „zaostrzeniu kar” jest równoznaczne z zamiarem wprowadzenia kary śmierci? W jakich to jeszcze „ innych kwestiach” rząd PiS szykował zamach na „europejskie standardy praw człowieka”?
Ciekawi nas jakie to „poważne naruszenie prawa”, chciał wprowadzić rząd PiS, o których wie prof. Zoll?
Źródło: www.pis.org.pl