05.10.09 

Z.Ziobro: Zarzuty przedstawione Mariuszowi Kamińskiemu to odwet i zemsta za wykrycie przez CBA "wielkiej afery kryminalno-korupcyjnej", w której uwikłani są najbardziej prominentni politycy PO

Dowiedz się więcej >>

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
  

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

JavaScript is disabled!
To display this content, you need a JavaScript capable browser.
 

 

Jak wg. Ciebie rząd radzi sobie z walką z kryzysem gospodarczym
 
SZYBKA NAWIGACJA
Działania wobec polskiego sektora stoczniowego podjęte przez rząd PiS Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 
W „Gazecie Wyborczej” z dnia 18 maja 2009 Zbigniew Chlebowski w artykule pt: „Wypłynął statki nam” krytykuje rządy PiS za politykę gospodarczą prowadzaną wobec polskich stoczni.

Autor twierdzi, że rząd w latach 2005–2007 mało robił /. „PiS się lenił”…/a jak już „coś” robił to wszystko żle!! /…/„PiS w sierpniu 2006 r. przyjmując kolejny plan restrukturyzacji przemysłu stoczniowego, spowodował jedynie zamieszanie”/…/

…a prawda…

Przedstawiamy podstawowe działania wobec polskiego sektora stoczniowego podjęte przez MSP w latach 2005–2007:

- Podział połączonej stoczni Gdynia-Gdańsk na dwa odrębne podmioty

Stocznie Gdynia i Gdańsk zostały połączone w jeden podmiot przed rokiem 2005. Ze względu na rywalizację tych ośrodków, w wymiarze gospodarczym, był to dysfunkcjonalny podmiot. Panował trwały konflikt pomiędzy załogami, a nawet kadrą zarządzającą. Dlatego zdecydowano przeprowadzić rozdzielenie tych stoczni i prywatyzować oddzielnie.

- Prywatyzacja Gdańska

Agencja Rozwoju Przemysłu dokonała prywatyzacji Stoczni Gdańsk poprzez podwyższenie kapitału i objęcie akcji nowej emisji przez akcjonariusza strategicznego. Obecnie jest nim ukraiński koncern metalurgiczny ISD. Stocznia ma prywatnego właściciela. Przed objęciem pakietu kontrolnego, podmiot ten był akcjonariuszem mniejszościowym stoczni, i miał wiedzę co do stanu jej finansów. Nie jest prawdziwe twierdzenie ze strony obecnego rządu, że ISD poznał stan finansów stoczni dopiero na przełomie 2007/2008, „zdziwił się” i pojawiły się problemy.

- Rozpoczęcie prywatyzacji Gdyni i Szczecina

Dokonano wyboru doradców prywatyzacyjnych wobec Gdyni i Szczecina, którzy przystąpili do sporządzania analiz prywatyzacyjnych. W przypadku Gdyni rozpoczęto kolejny etap, tj dopuszczenie czterech oferentów do badania stanu finansowego i prawnego stoczni (due diligence) jesienią 2007. Proces ten został przejęty przez nowego ministra i zakończył się niepowodzeniem w maju 2008. Prasa informowała, że negocjacje były prowadzone przez ministerstwo bez woli pozytywnego zamknięcia.

- Renegocjacje kontraktów na statki

W latach 2002-2005 zarządy stoczni popełniły szereg błędów: zakontraktowane ceny statków nie zapewniały opłacalności, ze względu na rosnące ceny stali i silniejszy złoty. Przystąpiono do renegocjacji kontraktów, zabiegano o umorzenia kar umownych etc. Były to trudne działania, ze względu na silniejszą pozycję negocjacyjną armatorów

- Działania restrukturyzacyjne w stoczniach

Rozpoczęto działania restrukturyzacyjne w stoczniach, co nie było łatwe, ze względu na silne związki zawodowe.

Pole racjonalnych decyzji skarbu państwa było dodatkowo ograniczone przez Komisję Europejską. Organ ten oczekiwał przedstawienia scenariusza składającego się z trzech elementów: prywatyzacja, ograniczenie mocy produkcyjnych stoczni, restrukturyzacja ze środków inwestorów prywatnych. Skarb miał więc znaleźć chętnego na stocznie z zabagnionym bilansem, który je kupi, spłaci długi i zasypie część doków (w Gdańsku dwa z trzech), a to wszystko w warunkach pełnego portfela zamówień na statki w stoczniach całego świata.

Jakiego interesu wspólnotowego broniła komisja? Gros mocy produkcyjnych światowego przemysłu stoczniowego znajduje się na Dalekim Wschodzie: Korea, Japonia, Chiny, Wietnam - to ponad 80% produkcji. W Europie, oprócz Polski, statki budują w zasadzie Włochy i Niemcy, w mniejszej ilości Hiszpanie i Skandynawowie. Zamówień starczy dla wszystkich tych podmiotów.

Źródło: www.pis.org.pl

 
Polecamy